Torebki filcowe znów.

Jak teraz patrzę na zdjęcia tych torebek to jakoś tak mi się zaróżowiło przed oczami;) Zazwyczaj moje łąki są makowo-czerwone… sama bardziej preferuję ciepłe kolory, a tu nagle same róże i fiolety… hmmm… No… jeszcze turkus gdzieś mignął… i tradycyjnie zieleń.

Tym razem hurtem zabawki wymienię:
wełna czesankowa południowoamerykańska i australijska, wełna zgrzebna, loki wełniane, jedwab surowy, tkaniny jedwabne i z domieszkami, zrecyklingowany jedwab z indyjskich sari.
Torebki wykończone są podszewkami zapinanymi na zamek.

 

 

 

 

 

 

 

 

Pozdrawiam łąkowo.

Ten post ma 12 komentarzy

  1. Cudne łąki na Twoich torebkach. W ogóle ślicznie filcujesz. Jest na co popatrzeć, oj jest! Wsiąkam. Pozdrawiam i zapraszam na moje candy:)

  2. o mamo… ale cudne!!!
    ta czarna z różą i czarna z kwiatami na łące są nieziemskie!!!
    piękne…

  3. O ja tez sie zafilcowalam,ale na sucho.A u Ciebie widze same cudenka.Pozdrawiam cieplo i zapraszam.

  4. Prześliczne 🙂 Czy one wszystkie są na wymiankę?
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  5. Dzięki za odwiedziny 🙂

    piekne torby robisz 🙂

  6. Cudowne!!! Jestem pod ogromnym wrażeniem Twoich prac!! Posiadasz wieeelki talent!!
    Pozdrawiam:)

Dodaj komentarz

Close Menu
×