Torebek łąkowych ciąg dalszy

Ostatni tydzień był dość męczący… zaliczyłam trzy jarmarki rękodzieła.
Jedne bardziej, inne mniej udane… ale jednak zawsze do przodu;)

Nie obyło się też bez filcowania.
Powstały kolejne łąkowe torebki… tym razem dwie małe torebeczki do ręki
i jedna w nowym dla mnie kształcie.
Wspierająca mnie w wykończeniach podszewkowych przyjaciółka
wyjechała na wakacje, tak więc zameczki, kieszonki, podszewki.. – innym razem.

Łąka w czerwieniach i niebieskościach
Wełna południowoamerykańska, loki wełniane, jedwab

Łąka w pastelowych różach i fioletach

Wełna południowoamerykańska, loki wełniane, jedwab

Wełna naturalna biała, południowoamerykańska, loki wełniane, jedwab

 

i ciekawski Rudy;)

Ten post ma 10 komentarzy

  1. Zakochałam się w torebce z kotem:) a właściwie w torebce w maczki i kocie, który do niej zagląda 🙂 uwielbiam Twoje prace.
    Pozdrawiam
    Wiedźma

  2. Torba w fioletach tak mnie zachwyciła, że nie mogłam oczu od niej oderwać, żeby napisać komentarz
    kropka
    więcej nie napiszę, bo zaraz znów sobie na nią popatrzę
    😉

  3. Przepiękne torby! Uwielbiam kwiaty no i ten malarski efekt mniam, mniam…

  4. Ta biała w czerwone kwiaty moja faworytka 🙂 No i kot fajny :p

  5. Ta biała (z kotem) to też moja faworytka, a potem ta z fioletem. Śliczne!!!

  6. śliczne łączki! Mnie chyba najbardziej się spodobała ta we fioletach. Jestem pierwszy raz na Twoim blogu, więc lecę oglądać resztę:)

  7. absolutnie wspaniałe są te Twoje dzieła!

    pozdrawiam,
    Paula

Dodaj komentarz

Close Menu
×