Szalowo… filcowo..

Jarmark w Chorzowie bardzo udany… miałam w dodatku przyjemność oglądać swoje prace prezentowane przez roztańczone dziewczynki i dziewczyny… i nie ukrywam, że mnie to rozczulało:)… aż sama byłam zaskoczona swoją reakcją.

Wrzucam też dziś kilka fot kolejnych filcoków…
zacznę od szali jedwabno-filcowych, tradycyjnie już wykonanych z delikatnej i miękkiej w dotyku wełny australijskich merynosów.. oczywiście na tkaninie jedwabnej. Pojawiają się też przy okazji owcze loki oraz surowy jedwab. Wzór już przeze mnie wykonywany… ostatnio na zamówienie filcowałam podobny szal, więc tak siłą rozpędu kilka wariacji na temat…

 

 

 

 

 

Powstał też szal w całości filcowy… także z delikatnej i przyjemnej wełny merynosów australijskich… tym razem makowy. Była też czarna czapka z wiszącymi makami, ale powędrowała do nowego właściciela zanim została sfotografowana.

 

 

No i kolejna kwiatowa czapa… tym razem rudo-rdzawa. Oczywiście ufilcowana z tej samej milutkiej wełny.

 

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewiń do góry