Szal filcowy inspirowany Vincentem

Przyśnił mi się ostatnio Kwitnący migdałowiec van Gogha. To jeden z moich ulubionych obrazów. I tak siedział mi w głowie… i nie dawał spokoju;) I chodził za mną i wiercił od środka;)
I choć zamówienia nie wszystkie zrealizowane… papierkowa robota wciąż rośnie i rośnie… nie wytrzymałam:)
To było silniejsze ode mnie:)
Powstał więc szal inspirowany tym obrazem. Na bazie silk lapsu, więc cieniutki, błyszczący i ażurowy z wełną australijskich merynosów i surowym jedwabiem.
Czuję do środka, że to początek serii;)

Pozdrawiam kwiatowo

Ten post ma jeden komentarz

Dodaj komentarz

Close Menu
×